sobota, 30 listopada 2013
piątek, 29 listopada 2013
zmiana planw
hej rozdział pojawi się dopiero jutro, bo mi się skasował i nie mam siły dzisiaj tego pisać od nowa mam nadzieję, że zrozumiecie pa pa KOCHAM WAS do jutra
A tak, żeby nie było pusto kilka fotek :
A tak, żeby nie było pusto kilka fotek :
Na moim drugim blogu o A&A
zaraz pojawi się next..
czwartek, 28 listopada 2013
hej kochani
Cześć laski w ostatnim poście trochę może przegięłam no w sumie to tylko jeden głos, dzięki wam za dobre słowo. Bardzo kocham pisać dla was. Next pojawi się jutro to do zobaczenia.
A i jak macie jakieś pomysły na jakaś zabawę to piszcie śmiało bardzo chętnie skorzystam kocham was do jutra i pa pa :) <3
A i jak macie jakieś pomysły na jakaś zabawę to piszcie śmiało bardzo chętnie skorzystam kocham was do jutra i pa pa :) <3
niedziela, 24 listopada 2013
:(
Hej, dzisiaj na ankiecie pojawił się jeden głos, że w ogóle nie lubi mojego bloga trochę mnie to zmartwiło, ale to w końcu tylko jedna osoba, to nie aż taka katastrofa prawda ? Pozdrawiam i KOCHAM WAS ! <3
sobota, 23 listopada 2013
Rozdział 30
*Maxi*
Nie mogę uwierzyć, że to Lara, moja kochana Lara. Długo trwaliśmy w uścisku gdy nagle poczułem łzy na koszuli.
- Co się stało ? Dlaczego płaczesz ? - zapytałem.
- Maxi głuptasie ja płaczę ze szczęścia - zaśmiała się, a Maxi razem z nią. Nati podeszła do Maxi-ego i złapała go za rękę - A to kto ? - zapytała śmiejąc się - twoja dziewczyna ?
- Strzał w dziesiątkę - zaśmiał się.
- Jestem Nati - uśmiechnęła się i obydwie się przytuliły. Później wszyscy witali się z siostrą Maxi-ego. Nagle do Resto weszły Cami i Fran.
- A to kto ? - zapytała pokazując na dziewczyny.
- Jak to nie poznajesz Camili i Francesci ? - zdziwił się. Lara obróciła się gwałtownie w stronę dziewczyny.
*Oczami Fran*
Gdy skończyłyśmy próbę postanowiłyśmy iść do Resto. Gdy tam doszłyśmy zobaczyłyśmy jakaś brunetkę, która rozmawiała z całą naszą paczką. Nagle Maxi powiedział:
- Jak to nie poznajesz Camili i Francesci ?
Gdy na te słowa dziewczyna obróciła się, nagle nas zatkało. To była Lara Ponte sistra Maxi-ego, z którą się przyjaźniłyśmy przed jej śmiercią, ale jak to przecież ona przez Diego nie żyje.
- Cami i Fran ! - nagle usłyszałyśmy krzyk dziewczyny, tak to ona.
- Lara - wrzasnęłyśmy naraz i rzuciłyśmy się na dziewczynę.
- Jaka ja się za wami stęskniłam - powiedziała szczęśliwa.
- My też, ale jak to . . . - nie dokończyły bo Lara im przerwała.
- Tak wiem wszystko wam opowiem - odpowiedziała i zaczęła opowiadać jak to wszystko było - Po tym jak pokłóciłam się z Diego on wepchnął mnie pod auto usłyszałam tylko krzyk Maxi-ego, a potem nic. Jakieś 2 tygodnie po tym wybudziłam się ze śpiączki to mama mi powiedziała, że Maxi wpadł do jeziora i utonąłeś. Gdy wyszłam ze szpitala ciocia mnie zabrała do Rzymu i tak mieszkaliśmy 4 lata, a rok temu wróciłam z ciocią z powrotem do Madrytu - zakończyła.
- Nie rozumiem dlaczego mama ci coś takiego powiedziała - zdziwił się Maxi - muszę z nią o tym poważnie porozmawiać - dodał.
- Jestem bardzo ciekawa co się stało z tym dupkiem Diego - powiedziała Lara.
- Nie chcesz wiedzieć - odpowiedziała jej Cami.
- Dlaczego ? - zadziwiła się - a zresztą nie chce go więcej widzieć.
- Wiesz to chyba nie możliwe - dodała Fran, Lara posłała jej zdziwione spojrzenie.
CDN
* * *
Jak, podobał się ? Wiem, że jest krótki przepraszam next postaram się napisać dłuższy.
Nie mogę uwierzyć, że to Lara, moja kochana Lara. Długo trwaliśmy w uścisku gdy nagle poczułem łzy na koszuli.
- Co się stało ? Dlaczego płaczesz ? - zapytałem.
- Maxi głuptasie ja płaczę ze szczęścia - zaśmiała się, a Maxi razem z nią. Nati podeszła do Maxi-ego i złapała go za rękę - A to kto ? - zapytała śmiejąc się - twoja dziewczyna ?
- Strzał w dziesiątkę - zaśmiał się.
- Jestem Nati - uśmiechnęła się i obydwie się przytuliły. Później wszyscy witali się z siostrą Maxi-ego. Nagle do Resto weszły Cami i Fran.
- A to kto ? - zapytała pokazując na dziewczyny.
- Jak to nie poznajesz Camili i Francesci ? - zdziwił się. Lara obróciła się gwałtownie w stronę dziewczyny.
*Oczami Fran*
Gdy skończyłyśmy próbę postanowiłyśmy iść do Resto. Gdy tam doszłyśmy zobaczyłyśmy jakaś brunetkę, która rozmawiała z całą naszą paczką. Nagle Maxi powiedział:
- Jak to nie poznajesz Camili i Francesci ?
Gdy na te słowa dziewczyna obróciła się, nagle nas zatkało. To była Lara Ponte sistra Maxi-ego, z którą się przyjaźniłyśmy przed jej śmiercią, ale jak to przecież ona przez Diego nie żyje.
- Cami i Fran ! - nagle usłyszałyśmy krzyk dziewczyny, tak to ona.
- Lara - wrzasnęłyśmy naraz i rzuciłyśmy się na dziewczynę.
- Jaka ja się za wami stęskniłam - powiedziała szczęśliwa.
- My też, ale jak to . . . - nie dokończyły bo Lara im przerwała.
- Tak wiem wszystko wam opowiem - odpowiedziała i zaczęła opowiadać jak to wszystko było - Po tym jak pokłóciłam się z Diego on wepchnął mnie pod auto usłyszałam tylko krzyk Maxi-ego, a potem nic. Jakieś 2 tygodnie po tym wybudziłam się ze śpiączki to mama mi powiedziała, że Maxi wpadł do jeziora i utonąłeś. Gdy wyszłam ze szpitala ciocia mnie zabrała do Rzymu i tak mieszkaliśmy 4 lata, a rok temu wróciłam z ciocią z powrotem do Madrytu - zakończyła.
- Nie rozumiem dlaczego mama ci coś takiego powiedziała - zdziwił się Maxi - muszę z nią o tym poważnie porozmawiać - dodał.
- Jestem bardzo ciekawa co się stało z tym dupkiem Diego - powiedziała Lara.
- Nie chcesz wiedzieć - odpowiedziała jej Cami.
- Dlaczego ? - zadziwiła się - a zresztą nie chce go więcej widzieć.
- Wiesz to chyba nie możliwe - dodała Fran, Lara posłała jej zdziwione spojrzenie.
CDN
* * *
Jak, podobał się ? Wiem, że jest krótki przepraszam next postaram się napisać dłuższy.
piątek, 22 listopada 2013
Hejka
Hej. Na początek oznajmiam, że rozdział pojawi się jutro. A teraz zabawa z dialogami. Wypiszę je wszystkie, bo mi się podobały :

Dialog 1 :
Leon: Fuj... Z tego ręcznika ścieka pot Gregoria...
Maxi: Przecież to Ludmiła uważa się za najlepszą!
Naty: Ona przynajmniej nie jest hipopotamią raperką!
Gregorio: Załatwiajcie swoje prywatne sprawy poza domem, a nie w Studio. Wracamy do układu!
Maxi: Przecież to Ludmiła uważa się za najlepszą!
Naty: Ona przynajmniej nie jest hipopotamią raperką!
Gregorio: Załatwiajcie swoje prywatne sprawy poza domem, a nie w Studio. Wracamy do układu!
Dialog 2 :
Leon: Ale Ludmiła jest boska. Kocham ją nad życie
Gregorio: Naty i Maxi teraz wasza kolej
Naty: Pasuje mi to
Maxi: A mi nie
Gregorio: Naty i Maxi teraz wasza kolej
Naty: Pasuje mi to
Maxi: A mi nie
Dialog 3 :
Leon : Fuj Gregorio puścił bąka ;P
Gregorio : Natalia Dlaczego się spóźniłaś na lekcje ??
Natalia: Ponieważ musiałam przynieść Ludmile wodę ;(
Maxi: No tak bo Ludmiła nie może czekać . hahaha
Gregorio : Natalia Dlaczego się spóźniłaś na lekcje ??
Natalia: Ponieważ musiałam przynieść Ludmile wodę ;(
Maxi: No tak bo Ludmiła nie może czekać . hahaha
Dialog 4 :
Leon- Wyglądam bosko! Tak jak Kubuś Puchatek!
Gregorio- Marcel jeśli chcesz się z nią umówić to po lekcjach, teraz uczycie sie tańca z najlepszym nauczycielem !
Maxi- Jestem Maxi! I Naty mnie rozprasza!
Naty- A co ja robię ?! Ja tylko patrzę na hipopotama rapera!
Gregorio- Marcel jeśli chcesz się z nią umówić to po lekcjach, teraz uczycie sie tańca z najlepszym nauczycielem !
Maxi- Jestem Maxi! I Naty mnie rozprasza!
Naty- A co ja robię ?! Ja tylko patrzę na hipopotama rapera!
A teraz mój dialog :
Leon : Fu . . . ale Gregorio się spocił, jak świnia. OCHYDA.
Maxi : Nati pójdziemy na spacer ?
Naty : Jasne z tobą zawsze, mój ty hipopotamku ha ha.
Gregorio : Ludzie jak chcecie randkować to wyjdźcie z klasy, bo mi się na wymioty zbiera.
I co myślicie, bo mi się wasze podobały. To pa pa do jutra. A teraz next zabawa :
Powodzenia kocham was <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)